Blog
Sobota, 14 lutego 2015
Plaża, palmy i nurkowanie. Plener ślubny w tropikach - czy to osiągalne?

Wiele narzeczonych, czy świeżo upieczonych nowożeńców z zapartym tchem ogląda w Internecie sesje ślubne realizowane w tropikalnych krajach. I statystycznie w 98% na oglądaniu i marzeniach się kończy. Czy naprawdę aż tak ciężko jest nakręcić film z pleneru zagranicznego? Otóż nie.

Plener ślubny w tropikach - teledysk ślubny



Najprostszym rozwiązaniem będzie podróż poślubna, tzw. miesiąc miodowy, z którego korzysta praktycznie każda Para Młoda, gdzie nie generujemy dodatkowych kosztów związanych najpierw z wypoczynkiem, a następnie przybyciem po raz kolejny w to samo miejsce na wykonanie nagrań. Będąc na wymarzonych wakacjach nie ma nic łatwiejszego, niż właśnie wtedy zapakować stroje ślubne do walizki i zrealizować ujęcia, których pozazdrości Wam nawet sąsiadka z naprzeciwka.




Najlepiej wybrać się na nagrania o świcie, w momencie gdy brak jeszcze turystów, a wschodzące słońce oświetla na złoto piasek. Pomysłów jest mnóstwo – palmy, ogrody pełne kolorowych kwiatów, klimatyczne alejki kurortu w którym wypoczywamy, a może architektura miasteczka? Ograniczeniem będzie tu tylko wyobraźnia. Bycze Filmy przygotowały również coś dla miłośników mocnych wrażeń, a mianowicie nurkowanie na rafach koralowych, gdzie kamera w specjalnej obudowie podwodnej będzie towarzyszyć Wam w głębinach morza czy oceanu.
Pozostaje pytanie tylko „gdzie”? Zatem najpiękniejsze miejsca na niezapomnianą sesję filmową i zdjęciową, a nawet całe wesele za granicą to: Malediwy, Santorini, Egipt, Karaiby, Teneryfa, Rodos, Kreta, Cypr, Toskania, Bali, Dominikana, Dubaj, Filipiny, Tajlandia. Wymieniać można oczywiście bez końca, zatem skontaktujcie się z nami i opowiedzcie nam o swoim pomyśle.